Pokazywanie postów oznaczonych etykietą animacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą animacja. Pokaż wszystkie posty

3.1.10

Równowaga

Balance braci Lauenstein:


znalezione na słowa i obrazy

. . . Add though a context. A time and place to the film’s creation. Germany, 1989. If you do, you realize a whole host of additional readings and levels are available to enjoy. The fact that the men are identical but for their numbers, is this not a oft-used symbol for the anonymity desired of those in a Communist society? That they are all the same and thus interchangeable? The cooperation they display at first is perhaps indicative of Socialism, and the box, what is the meaning of the music it plays, the dancing it inspired? Radio Free Europe used to broadcast American music, such as the jazz heard coming out of the box, into Communist countries throughout the Cold War. Perhaps the box is a symbol of possibility, of what is outside the closed system, which inevitably undermines said system.

And so a parable about selfishness becomes an allegory about German society and Soviet Communism at its fall. The sad and ironic ending of Balance, who is at fault? The men that fail to do what is best for them? Or the system that fails to acknowledge this human quality?

Jason Sondhi, Short of the Week

29.8.09

Ulica Krokodyli

Pytanie - czy mając bliźniaka można być normalnym? Czy widoczny duplikat w naturalny sposób nie uzewnętrznia własnej schizofrenii? Czy objawy obłędu nie są czymś bliskim w takim przypadku? Bracia Quay - szaleńcy, bliźniacy, artyści, filmowcy. Rocznik '47. Urodzeni w Ameryce jak najszybciej uciekają z niej, by osiąść w Londynie. Quay X 2 - urodzeni z piętnem dualizmu, harmonii, cztery ręce, cztery nogi, dwie głowy. Ich rzeczywistość w naturalny sposób musi odbiegać od przyjętych norm. Artyści pozbawieni współczesnego piętna pragnienia bycia pop. Gdzieś na obrzeżach kultury od prawie trzydziestu lat realizują swoje nieokiełznane obrazy.

Bo filmy braci Quay to po prostu ruchome zdjęcia, klasyczne animacje z wykorzystaniem bezdusznych lalek. Opętanych postaci próbujący się przeciwstawiać odgórnemu prawu otaczającego ich świata. Dekonstrukcję otaczającej rzeczywistości. Świat, w którym wszystko jest jedyne w swoim rodzaju, świat pełen niepowtarzalnych struktur. Dynamicznych, nieopisanych, rozbitych, rozciągniętych, poszarpanych. Quay, Quay owładnięci piętnem niemieckiego ekspresjonizmu, surrealizmu, nurtów awangardowych. Spadkobiercy Franza Kafki, Bruno Schulza, Jana Svankmajera czy Jorge Luisa Borgesa. Bogowie klaustrofobicznego świata materii. Sztukmistrze antropomorficznej skorupy.

Marcin Bałczewski na stronie Puzdra Krytycznego


znalezione na (porzuconym, niestety) blogu Animation and Film Reviews

Muzykę skomponował Lech Jankowski (jeszcze przed powstaniem obrazu).

20.8.09

"Z tego cienia na podłodze duszy mej już żadne ręce / Nie podniosą - NIGDY WIĘCEJ.*

Vincent to jedno z pierwszych dzieł Tima Burtona. Bohater wygląda tak:

Vincent Malloy is seven years old
He’s always polite and does what he’s told
For a boy his age, he’s considerate and nice
But he wants to be just like Vincent Price

cały tekst tu
A sam film wygląda tak:




*tłum. Władysław Jerzy Kasiński

16.7.09

Każdy ma swojego królika



Znalezione na blogu Cebrity

Przeuroczy filmik, nieprawdaż? O czym jest, autor opisuje tak:

A man lives alone in a small apartment. The little contact he had with other people has dropped to zero since the rabbit appeared. Every attempt to get the rabbit out of his apartment has failed and since he is not sure whether or not pets are allowed in the building, he does not let anybody enter his apartment.
Ale co tam autor! On już swoje zrobił, interpretacja należy do odbiorców. Posypały się komentarze. No bo przecież historia zaczyna się, kiedy królik już w tym mieszkaniu jest, nie ma mowy, żeby nagle się w nim pojawił i zburzył jakiś porządek. Królik musi być alegorią pewnych aspołecznych nawyków jego właściciela. Autor przytakuje:

I think your interpretation is quite accurate. I always thought the rabbit appeared a few years ago, and it has grown ever since. Some habits start out small and grow into something life-threatening...
Potem jeszcze kilka osób dorzuca swoje analizy. Bardzo mnie się podoba taka bezpośrednia interakcja autora z odbiorcami.